Cierpienie anioła
Tak strasznie boli, a wiesz dlaczego?
Bo tylko o tym myślisz, dlatego
Że przecierpiałeś połowę życia
I nadal nie wiesz czym połowica
 
Szukałeś szczęścia z początkiem świata
Na tym bezczynnie mijały lata
Sercu swojemu chciałeś dowodzić
I dla miłości pragnąłeś wschodzić
 
Tylko cię kochać nie nauczono
Łzom na pożarcie pozostawiono
Chciałeś uciekać, lecz zamiast tego
Postanowiłeś dać coś dobrego
 
Resztką uczucia bawiłeś kwiaty
Nosiłeś z smutkiem niebiańskie szaty
Dałeś od siebie co posiadałeś
Dobrym aniołem się nazywałeś
 
Chciałeś, by tylko cię zrozumiano
Straciłeś duszę, gdy cię poznano
Zwątpiłeś w lepszej przyszłości wiarę
Nazwałeś siebie niechcianym darem
 
Mówiono szeptem, że jesteś nikim
Ciężką ironię głosząc ci przy tym
Zadano tobie ból niemożliwy
Myślano, żeś jest ludziom szkodliwy
 
Nie mogłeś dłużej ze smutku płakać
Straciłeś skrzydła, przestałeś latać
Kochając piękno serce złamałeś
Z tego upadku już nie powstałeś.