| Nasza planeta |
|
Na naszej planecie było piękno, Śmierć na zawołanie. Ucieczka po kolcach spalonych róż, Prowadziła do nieosiągalnego celu. Naszą planetą byłeś Ty i Ja, Spotkaliśmy się tylko raz, Bo byliśmy na osobnych łodziach I widzieliśmy w sobie oczy diabła. Na naszej planecie był chłód, Jak pępek płomienia świeczki. Potłuczone drewniane obrazy, Połamane szklane rzeźby. Dla namiętności naszych pokoleń, Pozostawiliśmy nasze jedyne spojrzenie. W naszych niewinnościach nikt nie tupał, I nie szukał drogi powrotnej. Każdy miał przeznaczenie na palcach wyryte. Kochało się tylko raz, Dwa razy się umierało. Lecz teraz nie ma naszej planety, Nasze łodzie za szybko odpłynęły. |