| Depresja |
| Duch w duszy powiedział mi
umrzyj Przypomniał mi żale i smutki I łzy moje i los mój też smutny I sny jak na żałości oceanie łódki Powiedział mi ciężar zbyt wielki Zbyt trudne dla ciebie istnienie Zbierałaś przez lata muszelki A każda to nowe marzenie I prysły wszystkie jak szkiełka Rozmazując sens mego istnienia Stałam się dla ducha jak kukiełka Bez celu bez myśli i spełnienia Sznurki zbyt mocne silne były Bym zerwać je dała radę A duchy dokoła mnie wyły Na sercu twym zimną dłoń kładę |