| *** |
|
Roznegliżowane dwa serca, Biją, na kanapie, Wspólnym rytmem. I patrzą wspólnym spojrzeniem Na zegar, Który dla nich czas zatrzymał. Ich wspólny czas. Taki czas. W którym mogą razem zrobić wszystko. I taki czas. W którym mogą stać się dla siebie wszystkim. Roznegliżowane dwa serca, Biją, na kanapie, Wspólnym rytmem. I razem bić przestaną I razem zamkną oczy. Skierowane nie w kierunku czasu, Ale ich wspólnej, przemyślanej ciszy, Która zza Gęstej kotary niewypowiedzianych słów Ich otula. Cisza - uczucie niewypowiedziane. Które dwa serca złączyło na wieki. Tam gdzie czas zgubił wskazówki... |