***
Roznegliżowane dwa serca,
Biją, na kanapie,
Wspólnym rytmem.
I patrzą wspólnym spojrzeniem
Na zegar,
Który dla nich czas zatrzymał.
Ich wspólny czas.
Taki czas.
W którym mogą razem zrobić wszystko.
I taki czas.
W którym mogą stać się dla siebie wszystkim.
 
Roznegliżowane dwa serca,
Biją, na kanapie,
Wspólnym rytmem.
I razem bić przestaną
I razem zamkną oczy.
Skierowane nie w kierunku czasu,
Ale ich wspólnej, przemyślanej ciszy,
Która zza
Gęstej kotary niewypowiedzianych słów
Ich otula.
 
Cisza - uczucie niewypowiedziane.
Które dwa serca złączyło na wieki.
Tam gdzie czas zgubił wskazówki...