LVIIII
Coś pękło we mnie jak zerwana struna uczuć
Coś drgnęło we mnie jak słowo honor i szacunek do siebie samej
Rozsypała się Wieża Eiffle` a jak domek z papierowych kart
Wiatr rozwiał moje myśli wczorajszego dnia
 
Pęknięte lustro leży na progu myśli
Zebrane słowa w koralach złudzeń
Brzęczą pod powiekami
Mała dziewczynka zbiera rozsypane płatki marzeń
 
Na karuzeli biały konik dogania Arlekina
Baletnica tańczy wciąż ten sam walc z grającej pozytywki
Sufler szepcze zapomniane słowa
Gasną światła rampy...