| Oda do ciemności |
| O ciemności
nieprzenikniona! Zstąp z cokołu w dom mój, Naznacz swym piętnem, Moje, jakże marne członki. O ciemności wszechobecna! Do nóg Twych padam, Obejmij wrogim płaszczem Moje myśli wciąż nie umarłe. O ciemności potępiona! Zaklinam Cię wezwaniem, Otumań, zmiażdż, wyrwij Moje serce nieposłuszne. O ciemności gromowładna! Błagalnie ręce wznoszę, Ciśnij z jadem czarną strzałę, Bym więcej nie ujrzał świtu. |