Niewiadoma
"leżę na łóżku, kręci mi się w głowie
czy to już śmierć nadchodzi???
moja iskra życia jeszcze się tli, ale bardzo słabo
jej promień powoli gaśnie
inni przyglądają się lecz
nie chcą jej pomóc się znów rozjaśnić
dmuchają aby całkowicie pozbawić mnie życia
lekceważą mnie już nic nie mogę zrobić
bo oni nie chcą pomoc
zastanawiam się czy warto jeszcze istnieć
czy nie lepiej skoczyć w przepaść zapomnienia
wtedy bym już się nie męczyła
bym była wolna jak ptak
leżę i zastanawiam się czy to ma sens
aby nadal być na tym świecie
aby nadal znosić upokorzenie i ból
przecież tylko to mnie spotyka
ale wiem że jeśli skoczę to
będą tacy którzy zapłaczą, którym beze mnie będzie źle
bo jednak są osoby które mnie kochają
leżę i myślę o nich a moje serce
napełnia się ochotą do życia
płomień mojego istnienia świeci coraz jaśniej
i coraz bardziej płonie jasnym światłem
postanowiłam...
jednak będę żyła nie skoczę
bo ja też ich kocham i nie chcę zadać im bólu
leżę na łóżku i kręci mi się w głowie
czy to już śmierć nadchodzi??
nie to tylko nowe siły które wchodzą we mnie
nowe radości, energie, smutki
które podtrzymują mnie przy życiu
to nie śmierć wywołała zawrót głowy
lecz...
resztki oparów wdychanej marihuany..."