Mój świat
 
 
Oto moje nowe więzienie - nowiuteńki dla mnie świat,
Został upleciony z frazesów mego życia - z moich szarych lat.
Zamknąłem się w nim czterema cudzymi kluczami i mym jednym własnym:
Czterema czarnymi ścianami i uczuciem -za słabym i za ciasnym,
Aby ktokolwiek mógł się w nim zmieścić... jedynie ja,
Bo za mały jestem na wszelkie mgliste światy i rozmyte realia.
Tu natomiast jestem wysoki, potrafię stąpać po wodzie,
Nie umieram przy każdej porażce, nie rodzę się na co dzień.
Siłą moich uczuć pokonuję moich myśli grawitację,
Nie muszę już nawet rozmyślać "Czy się mylę? Czy mam racje?".
Tu wszystko znajduje swe odbicie w szklanej podłodze rozsądku,
Zbudowanej na bazie mojego świata - nieskończonego porządku.
Tu wszystko też ma swój czas i miejsce, i nic nigdy nie ginie,
Każdy przedmiot jest częścią całości w tej niesamowitej maszynie.
Wszystko dla wszystkiego jest podporą samą w sobie
I wszystko od wszystkiego zależy w tym idealnym grobie.
Każdy dzień jest dla mnie czymś pięknym, nowym i wspaniałym,
Rozpostartym na mym sercu - na umyśle moim całym.
Wypaliwszy ciszą myśli, sięgam po ustawioną na palenisku nagrodę:
Niczym nie zmącony spokój i nieograniczoną swobodę.
Tylko jednego uczucia moje serce nie rozumie,
Że od czasu do czasu, zalewa mnie rozpaczy strumień.