| Stukanie |
| nie ma cię i gdzie bym nie
spojrzał tam cię nie ma więc modlę się do kubka twej porannej kawy pitej niechlujnie dla zabawy i padam jak mucha pod twoim paznokciem więc proszę wyjdź mi na spotkanie mój panie w nocy przez księżyc czerwonawy modlę się do przegwizdanego przez ciebie źdźbła trawy i proszę wyjdź mi na spotkanie mój panie już wpadam na schody wiem że z daleka znać było stukanie drzwi, w nich ktoś obcy - Pan wyszedł na spotkanie - |