mały smuteczek
wczoraj znów byłam smutna
sama
było mi źle
 
czy tak musi być...
 
było mi tak bardzo ...
że chciałam gdzieś się schować
ukryć...
chciałam wyjść
wybiec
na to zimno...
zostawić wszystko
nie wracać
ale gdzie bym doszła
zmarzłabym tylko
i musiała wracać
...
zwinęłam się w kłębuszek
schowałam pod kołdrą
przytuliłam swojego misia
chciałam żeby choć on ...
to nic nie pomogło
... może troszkę ...
poszłam spać
płakałam
myślałam o tym
że rankiem mogłabym już nie wstać
...
...
wstałam
i zaczęłam znów nowy dzień