| Dolina marzeń |
|
W
pięknej dolinie na samym dnie marzeń Gdzie mruczą kamienie o naszym spotkaniu Tam gdzie potok zapisze strzępy pięknych zdarzeń Woda szemrze cichutko o rychłym witaniu Tak bardzo chcę wierzyć i wodzie i polom Mieć pewność, że los nas połączy Szaleńczo wręcz pragnę, aż zmysły bolą Udręka się nigdy nie skończy? Często w nocy tak myślę..." Gdzie byłam Gdy Bóg ludziom szczęście rozdawał?" Nie proszę o więcej... wciąż pragnę w udręce Byś co dzień do snu mnie układał Pragnę dotyku Twych ust na mym ciele Szeptu Twych warg przy skroni Pieszczot, uniesień... Czy to aż tak wiele? Toż serce do serca goni Nie będę ukrywać, przymykać oczy Gdy czuję ból duszy, ból ciała Twa miłość przy mojej wytrwale kroczy Wiec czemuż skroń myślą nabrzmiała? Marzenia to miłość, marzenia to życie Choć czasem bolą i one Nie pozwól mi marzyć samotnie i skrycie Ukołysz me serce stęsknione |
| Okt.12.2002 |