| Nieważny ocean łez |
|
Bogów
Dar... Ujrzałam Cię dzisiaj, przemknąłeś jak cień Spojrzałeś na mnie jak zawsze cudownie Lecz znów nastał dla mnie ponury dzień Należysz... niestety... ale nie do mnie Ta miłość przetrwa, jak potęga burz Nie unicestwi jej nawet czas Lecz powiedz miły, cóż z tego..? Cóż..?? Śmierć tylko może połączyć nas Wiem... powiesz - cicho, tak musiało być Nie płacz maleńka, to jest Bogów Dar Naszej miłości cieniuteńka nic Wyprzędzie wieczność, niczym życia czar Nie płacze przecie, choć chce mi się wyć Ileż miłości marnuje ten świat Tak delikatna jest nasza nic Lecz wiem, ona przetrwa miliony lat A po nas niedługo nic nie zostanie Ocean łez gorzkich i ponury dzień Lecz przecież jutro nowy dzień nastanie I słonce rozjaśni szarych myśli cień I to jest piękne... aż po życia kres Miłować, kochać... i kochanym być I niech sobie będzie ten ocean łez Lecz dla miłości zawsze warto żyć.. |
| Okt.01.2002 |