| Wciąż czekam |
|
Gdy
Ciebie nie ma, gdy brak mi Twych słów Nie skarze się głośno, że źle mi jest znów Siedzę cichutko zwinięta w kłębuszek W mym sercu jest żałość, lecz przetrwać to musze Cudowne marzenia, radość i łzy To wszystko jest we mnie, oplata mnie gdy Poczuje, ze jesteś, tuz obok... lecz cóż... To wszystko ulotność. Zostanie tak już?? Po prostu nie wierze, nie byłabym sobą Mój świat otworzyłam by dzielić go z Tobą Wiem, to nie raj ... Lecz nie jest pustynią W mym świecie dla Ciebie chcę być boginią Boginią wieczności, miłości i łez Łez szczęścia, radości po sam życia kres Chce dzielić go z Tobą na dobre i złe Powiedzcie mi, proszę, czy tak wiele chce?? I czekam, wciąż czekam... zwinięta w kłębuszek... To tylko marzenia?? Pogodzić się musze?? |