Starówkowe czasy
Gdy zamykam oczy wciąż widzę wąskie brukowane uliczki,
i starodawne latarnie zawieszone na murach kamienic...
Wyglądam przez okno i widzę pustą,
wąską uliczkę,
prószący śnieg
i mój oddech zamarzający na szybie.
Zbliża się Boże Narodzenie,
łza ukradkiem wymyka się spod powieki,
ktoś gdzieś cicho nuci kolędę.