poszarpane myśli śmierci
(w dniu śmierci 2 lutego 2004- 22 letniemu Dawidowi)
 
 
w jeden dzień
tak długo Cię znałem
wyprzedziłem śmierć
przed jej wizytą
...kilka zaledwie godzin
 
słońce cierpienia
dotykało promieniem rozmowę
gdy miłość serdeczna rodziny
czekała przed drzwiami na Ciebie
 
Twój uśmiech Dawidzie
pieczęcią tego spotkania się stał
choć sam zgaszony cierpieniem
ból choroby musiałeś nieść
 
dziś
nieświadomy niczego
wszedłem do sali szpitalnej
już byłeś okryty
welonem siostry wieczności
 
czekałeś
jak miłość cierpliwa
na windę dla duszy wciąż żywej
 
leżałeś
jak list w białej kopercie
na adres niebem pisany
 
twe życie zagasło
płomieniem w święto gromniczne
 
zewnętrznie milczałem
zamyślony skupieniem
z Jezusem pod chleba postacią
 
wewnętrznie krzyczałem
na Boga - dlaczego
tak trudne pytanie - zwątpiłem...
 
śmierć teraz
otuliła Cię
ciepłym płaszczem wspomnień
 
nas
zimnym potokiem łez
 
zgasiłeś promień dla bliskich
zapaliłeś życie dla świętych
więc żegnaj dla ludzi
witaj dla Boga
 
do pożegnania świata
do zobaczenia w Niebie
bywaj zdrów bracie...
02.02.2004