| Samotność |
|
Cichutko pochylam się nad twoją samotnością. Trzymam ją niepewnie w palcach, starając się nie zrobić krzywdy tej odrębnej części twojej duszy. Przyglądam jej się z zaciekawieniem i godnością. Oglądam dokładnie i delikatnie, każdy szczegół staram się zapamiętać, zapisać kolorową kredką w mojej głowie. Ty przyglądasz się zimno nie uśmiechasz się, twoja twarz... Twoja twarz nie zdradza niczego, choć bardzo bym chciał wiedzieć. Poznać każdy twój cień i blask. Z duszą przede mną, twoją samotnością w rękach i pustką w sercu, staram się zrozumieć. Pojąć ludzką duszę twoją... Ale wiem, że nie zrozumiem, bo duszy i serca nikt nigdy nie poznał do końca... Chowam twoją samotność do kieszeni, odchodzę, a ty nadal stoisz i patrzysz. Obserwujesz mnie... A może jednak się uśmiechasz? |