|
|
|
Powiedz ile dni zostało
mi Boże na tej Ziemi - ile pięknych chwil będę mogła
jeszcze przeżyć - pytam Cię dziś Boże ile jeszcze będę
żyć w takiej nieświadomości.
Wciąż nowe pytania nasuwają mi się, wciąż chwile są
kiedy chcę z Tobą rozmawiać.
Składam me dłonie i chcę ofiarować Ci to wszystko co
dziś mam dla Ciebie...
Powiedz mi czy kiedy stanę u Twoich próg wybaczysz mi to
wszystko co mam złego w sobie?
Czy moje kłamstwa i udręki zamienisz w dobre uczynki i
kiedy będę w samotności prosić abym zawierzył mi, ze
zmienię się... Tak chcę zmienić się, chcę pokazać, że
stać mnie na to, że potrafię odrzucić to co złe
i żyć zgodnie z wolą Twoją.
Oddaję Ci moją wolność i już nie wiem co teraz będzie -
dni płyną wolną i wciąż widzę Cię wszędzie
w każdej najmniejszej rzeczy, którą dotykają moje
dłonie...
Oddaję Ci moje tęsknoty i nadzieje, pragnienia i obawy -
Oddaję Ci siebie i proszę przyjmij mnie taką jaką
jestem... |
|
|
|
Teraz jestem tu w małym
pokoiku nocy gdzie układam moją modlitwę do Ciebie -
wiem, że powinnam była to zrobić wcześniej dużo
wcześniej ale pragnę dziś oddać Tobie każdą noc i każdy
dzień....
Pamiętasz Boże jak prosiłam Cię wiele razy byś zabrał
mnie do siebie byś pokazał mi jak mam żyć i jak dać
poznać siebie innym.... Tak chciałam, żebyś pokazał mi a
jednak moje oczy nie widziały tego albo nie chciały
zauważyć... Teraz proszę Cię nie zabieraj mnie tak
szybko - chcę, Żebyś znów pokazał mi jak mam żyć jak
budzić każdy dzień i jak zasypiać z myślą o Tobie.
Powiedz ile dni będę musiała czekać na Twą decyzję i
kiedy znów będę mogła spojrzeć ku Tobie wzrokiem pełnym
ufności i pokory... |