strona główna Klasycy Poezja internautów Czytelnia SZUFLADA Wieczór jednego wiersza

     
opowiadania
     
Iskierka_2 Sierpniowy wieczór

07 listopada 2004

  
Był śliczny, pogodny wieczór sierpniowy. Na usianym gwiazdami niebie spokojnej, głębokiej barwie, księżyc, starał się wydostać zza niewielkiej perłowej chmury.
Noc nabierała więcej tajemniczości, stawała się marzycielska, romantyczna i urocza.
Od dawna ludzie wymyślali sobie nieśmiertelność, eliksir młodości i tym podobne pocieszanki, które miały przedłużyć naszą świadomość istnienia.
Wymyślali, tracąc tym samym czas na czerpanie z życia tego co najcenniejsze...
Są jednak tajemne sztuczki, które pozwalają nam na :
Wieczornym naszym rozmowom towarzyszy specyficzna atmosfera, w pokoju nocna lampka rozlewa drobiny poświaty, współgrając z otaczającym nas półmrokiem tworzy inną rzeczywistość, tworzy inny pokój, pokój naszych spotkań.
Gdzieś w głębi pokoju snują się ciche dźwięki muzyki, nie rozpraszają, nie dominują, współgrają z szumem sierpniowej nocy.
Czasami wydaje mi się, że dochodzą mnie z pobliskiego lasku, a sam lasek jest częścią naszego pokoju.
W czasie takich rozmów, jesteśmy tylko : my, półmrok i półdźwięk.
Zauważyłam jednak coś dziwnego.
Coś co ciągle istniało w pokoju rytmicznie, a nawet nachalnie prosiło...
     
Zobacz! Zobacz! Zobacz!
     
Pochłonięta rozmową, otulona bliskością, nie mam zamiaru oderwać myśli.
Nie interesuje mnie nic, poza naszą aurą.
Zobacz! Zobacz! Zobacz!
Kolejne słowa sprawiają że uśmiecham się, a uśmiech ten przez chwilę snuje się po pokoju, spogląda na mnie, po czym wymyka się w ciemność nocy, kierując się daleko na wschód
     
Zobacz! Zobacz! Zobacz!
     
Nic, ani nikt nie jest w stanie przyciągnąć mojej uwagi.
Jego czas poświęcony dla mnie jest najważniejszy, jego pisanie, uśmiech, oczekiwanie, milczenie przez chwilkę, uśmiech, pisanie.
     
Zobacz! Zobacz! Zobacz!
     
Zawsze wierzyłam, że zwracam uwagę tylko na rzeczy dla mnie ważne, że moja percepcja pochłania tylko bodźce konieczne, umieszczając je później w świadomości lub zostawiając te ważniejsze w podświadomości. Kiedy przychodzi potrzeba przypominam sobie te doświadczenia i na ich podstawie buduję decyzje.
Przez moment zirytowałam się, dlaczego w chwili rozmowy dochodzi do mnie
ciągle...
     
Zobacz! Zobacz! Zobacz!
     
Cóż może być dla mnie teraz ważniejszego, niż dotyk jego słów.
Jakim prawem to coś tak domaga się mojej uwagi, w imię czego odrywa mnie od niego.
 
***
     
Widzę jego zmęczenie, coraz trudniej pisze drobne literki, ale uśmiecha się do mnie, mimo późnej pory jest przy mnie, jest bliżej niż możemy to sobie wyobrazić, daje mi radość, daje mi ciepło, daje mi chwilę szczęścia.
     
Zobacz! Zobacz! Zobacz!
     
Przepraszam zobaczę:
W tym momencie nie usłyszałam już zobacz!
było tik! tik! tik!
Poświata nocnej lampki delikatnie uniosła się w górę iluminując zegar tik tik tik
Zobaczyłam...
Wskazówki zegara cofały się ))))))
  

 powrót-czytelnia

       

góra

  

Publikowane teksty są własnością ich autorów. Powielanie, kopiowanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.

Copyright © 2002-2003  www.wyspyszczesliwe.pl  Wszelkie prawa zastrzeżone

• strona istnieje od 01.06.2002 • optymalizowana dla IE 5.0+ • zalecana rozdzielczość 1280x1024 •